Koncerty-nasze preferencje
_Morfeusz_
Non-active editor |
Writen at: 2010-05-28 22:22:21
W temacie piszcie jaka forma koncertu najbardziej Wam odpowiada. Szczególnie jeśli chodzi o miejsce- wolicie klub, dużą halę czy latem na powietrzu ? Ważne też kwestie techniczne tj. nagłośnienie, światła, barierki przed sceną czy bez nich ? I tym podobne spostrzeżenia ...
------------------------------------------------ "I am the Devil and I am here to do the devils work"
[PM]
|
Dobermann
CEO |
Writen at: 2010-05-30 20:48:16
Miejsce zamknięte, ale i dobrze wietrzone, ponieważ uniezależniamy się od pogody i damy komfort przebywającym. Kwestie techniczne pozostają pod kontrolą zespołów, każdy ma swój rider tak więc to należy traktować jako rzecz świętą szczególnie przy większych zespołach 9w sensie bardziej znanych), ponieważ bez konkretnych elementów na scenie lub w nagłośnieniu odmówią zagrania ;) barierki są absolutną koniecznością niezależnie od wielkości koncertu czy miejsca, zapewnia to formę bezpieczeństwa dla zespołu i widzów, jak i ewentualnych fotografów pojawiających się tam na czas zrobienia zdjęć. Oczywiście w tej tzw "fosie" powinien być podczas koncertu co najmniej jeden ochroniarz ;)
Cóż więcej dodać? Może ktoś inny ma jeszcze jakieś sugestie? ------------------------------------------------ Best Regards Dobermann
[PM]
|
_Morfeusz_
Non-active editor |
Writen at: 2010-05-31 18:31:14
Skoro kwestie "fosy"poruszyłeś to bywa że jest tak wąska że ledwo szczupły fotograf się tam mieści :p(przede wszystkim w klubach) pewnie dlatego niekażdy wypasiony ochroniarz się nadaje ...
Zmorą jest jednak to gdy sprzedaje się więcej biletów niż miejsca w klubie i ścisk nie wpływa wtedy zbyt pozytywnie na wrażenia po koncercie .A do tego jeszcze ktoś obok pali papierosa ;) A tu przykład koncertu gdzie nie ma norm bezpieczeństwa,można nawet struny poszarpać Voidowi (Deathcamp Project):-D W tym wypadku brak barierek oceniam na plus bo mogłem swobodnie foty robić z pod sceny . http://www.youtube.com/watch?v=o7gTt5QTZHM ------------------------------------------------ "I am the Devil and I am here to do the devils work"
[PM]
|
Dobermann
CEO |
Writen at: 2010-05-31 21:00:28
Tak tyle że zawsze się o ta fosę rozbija - to taki wstępniak do profesjonalnej organizacji czegokolwiek na zachodzie i powoli u nas w kraju. Po prostu jest taki wymóg i kropka ;) A że u nas te fosy buduje się źle (w sensie że są za wąskie lub barierki są za niskie) bądź też przepełnia się kluby dla zysku zamiast robić jak na zachodzie bramkę liczącą gości to trudno, taki kraj ;/
------------------------------------------------ Best Regards Dobermann
[PM]
|
_Morfeusz_
Non-active editor |
Writen at: 2010-05-31 21:35:33
Z kwestii wizualno- estetycznych to jedna rzecz - ubiór sceniczny. Ja nie wymagam żeby wszyscy byli tacy truu gotyccy i mHroczni ale jak ktoś w wyciągniętym t-shircie(co gorsza kolorowym) mi tu mroczne teksty zapodaje to wszystko opada...Ciężko ubrać jakiś lepszy ciuch ?
------------------------------------------------ "I am the Devil and I am here to do the devils work"
[PM]
|
Attack
Non-active editor |
Writen at: 2010-05-31 21:35:40
ja się nieco wyłamię - najbardziej lubię kameralne koncerty w małych klubach, dobrze wentylownaych, z wcale nie najgłośniejszym ale doskonałym brzmieniowo nagłośnieniem - pod tym względem chyba nic nie przebije jeszcze przez jakis czas Mind In A Box w Viper room w Wiedniu w 2009 (frekwencja 100 os max, bass wibrował, scena 3 m od nas) , z podobnym sentymentem wspominam festy w Blue Note w Poznaniu czy tez CC w Rotundzie w Krakowie no i zeszłotygodniowy event w Dragonie w Poznaniu (Job Karma i Sieben)
duże eventy - u nas jednak wolna amerykanka pod sceną, chmury fajek i innego ziela, syf pod nogami (kubki) - niestety troche musi minać czasu a że da się to zrobic (zarówno od strony organizacyjnej jak i od strony zachowania fanow) pokazują koncerty w Niemczech fosa - coż - np zabezpiecza sprzet rozstawiony na scenie przez zalaniem piwkiem ale jej szerokosc 1-2m max wedle mnie ------------------------------------------------ And That's What We're tryin' to do... We're Tryin' to Make Music TO PISS YOU OFF!
[PM]
|
_Morfeusz_
Non-active editor |
Writen at: 2010-05-31 21:43:03
Lubię też jak koncert zaczyna się w miarę o planowanej godzinie a strojenie sprzętu między jednym a drugim artystą nie trwa zbyt długo .
A co do odległości sceny to też jak pisałeś 3m . to ma sens. Nie ma nic gorszego niż przytłumione i spiętrzone dźwięki . ------------------------------------------------ "I am the Devil and I am here to do the devils work"
[PM]
|
rnd:hcs
Registered |
Writen at: 2010-06-02 22:12:08
Quote - barierki są absolutną koniecznością niezależnie od wielkości koncertu czy miejsca A ja byłem na paru koncertach tzw. klubowych gdzie barierek nie było i zabawa była przednia ale i bezpieczna - łącznie z tym że publika była na scenie a np. wokalista pod, i wszyscy znakomicie się bawili :) ------------------------------------------------ ----------------------------- i'm.the.bitch.you.hate
[PM]
|
_Morfeusz_
Non-active editor |
Writen at: 2010-06-02 23:04:19
Quote - i zabawa była przednia ale i bezpieczna - łącznie z tym że publika była na scenie a np. wokalista pod, i wszyscy znakomicie się bawili To już jakaś patologia nie koncert . Added: 2010-06-02 22:56:37 A skoro już o patologiach na koncercie to największa jaką widziałem to występ L'ame Immortelle w Ostródzie w lato zeszłego roku. I tak myślę że niektórzy myzycy powinni unikać nadmiernego picia alko , bo robi się niebezpiecznie zarówno dla osób na scenie , jak i fanów pod sceną .Kto był to wie że piszę o Thomasie Rainerze- pomijam że sobie wiązał kabel od mikrofonu wokół szyi-jego sprawa ale rzucanie statywem w bodajże gitarzystę jak dobrze pamiętam czy kopanie butelek w publikę to słaby pomysł. ------------------------------------------------ "I am the Devil and I am here to do the devils work"
[PM]
|
rnd:hcs
Registered |